OVER


OVER to efekt zwrotu w moim myśleniu o fotografii i moim lataniu. To pierwszy tak osobisty i subiektywny projekt, a jednocześnie nowa, kreacyjna wypowiedź w temacie, który eksplorowałem dotychczas – relacji między człowiekiem a naturą.

02.10.2017
KK0008VR02K1.jpg
OVER#02 • OVER • 2016 • KK0008VR02K1
Początek zimy. Stary porządek. Pierwsze starty i zanurzanie się w nic.

Co stałoby się, gdyby wszyscy ludzie zniknęli? Co po nas zostanie? Jak wyglądać będzie zwiastowany koniec ery człowieka? Co będzie jutro, za rok, za pokolenie, za tysiąc lat?

Zmęczył mnie już człowiek i jego zachowania. Obserwowane przez 20 lat z perspektywy lotniczej, mimo, że zachwycające, są przewidywalne. Już wiem, że cały krajobraz jest przetworzony i oznaczony naszą ludzką obecnością. 

Czujemy się gospodarzami i właścicielami całego świata. Ale wystarczy jeden wybuch wulkanu, huragan, lub wirus i okazuje się, że nasza wszechmoc to mrzonka. Wystarczy mały błąd i wszystko co w pocie czoła wypracowaliśmy - przepada. Jesteśmy tu tylko gośćmi, a matka natura przypomina nam czyje to terytorium. 


„OVER” to futurystyczna wizja post-apokaliptyczna bez spełnionej apokalipsy. Doświadczyłem jej, gdy spadł świeży śnieg, ślady naszej obecności zatarły się, a ja lecąc na paralotni w trudnych warunkach atmosferycznych wtopiłem się w horyzont. 



KK0030VR11K1.jpg
OVER#11 • OVER • 2016 • KK0030VR11K1
KK0042VR23K1.jpg
OVER#23 • OVER • 2016 • KK0042VR23K1
KK0047VR28K1.jpg
OVER#28 • OVER • 2016 • KK0047VR28K1

Projekt powstał w całości w Polsce, od stycznia do marca 2016 roku, w 20-lecie mojej przygody z lataniem i po 10 latach fotografowania dokumentalnego. Byłem wypalony – co było do pokazania już pokazałem, czułem, że zacząłem się powtarzać, a sama perspektywa lotnicza przestała być unikalna, bo w powietrze można wysłać drona. Tylko, że fotografie z drona wymyśla się stojąc na ziemi, odkrywa się wtedy świat jak w telewizji, zza szklanego ekranu. A ja nie miałem zamiaru lądować. Ciągnęło mnie w powietrze.  



Ruszyłem w szaleńczą pogoń za wizją i śniegiem, który pojawiał się i znikał. Latałem tam, gdzie satelita nie dojrzy, gdzie dron nie doleci, gdzie innym pilotom się nie chce latać, bo nie ma tam nic ciekawego do uwiecznienia. I w trakcie tych lotów skupiłem się nie tyle nad tym, co widzę, ale co czuję. Na pierwszy rzut oka fotografie mogą zdawać się podobne do poprzednich, ale już nie opowiadają już dosłownych historii, nie ilustrują zachowań ludzi i nie dzieje się na nich nic ciekawego.

To projekt o emocjach, które pojawiły się, gdy nie wiedziałem, po co latam, gdy czułem pustkę, strach i poczucie nieuniknionego końca, w trudnych warunkach pogodowych, gdy byłem sam ze sobą. Bo to projekt o tym, co jest ważne dla mnie tu i teraz.
I o tym, jak to jest spędzić 20 lat życia z głową w chmurach
i jak się wraca na ziemię.

Horyzont zdarzeń: 

  • styczeń - marzec 2016: Powstają zdjęcia.
  • sierpień 2016: pojechałem na festiwal do Landskrony na przegląd portfolio, który wygrałem. 
  • listopad 2016: otwarcie wystawyFade To White w Nowym Jorku prezentuję kilka fotografii zapowiadających projekt.
  • listopad 2016: pierwsza publikacja na łamach New York Times, Lens Blog.
  • wrzesień 2017: pierwsza wystawa indywidualna w Landskronie poświęcona projektowi.
  • listopad 2017: premiera książki w Paryżu / otwarcie wystawy we Wiedniu / otwarcie wystawy w Paryżu.

Obecnie trwająca wystawa projektu w Anzenberger Gallery.